: utwórz profil | zaloguj
user panel
Forum - czytaj, dyskutuj, polecaj

Archiwum 2000-2009

Archiwum zawiera materiały opublikowane w Portalu Księgarskim w latach 2000-2009. Materiały archiwalne zostały przeniesione automatycznie i mogą wystąpić w nich błędy formatowania tekstu. Za wszelkie niedogodności przepraszamy.

grudzień 2000 | styczeń 2001 | luty 2001 | marzec 2001 | kwiecień 2001 | maj 2001 | czerwiec 2001 | lipiec 2001 | sierpień 2001 | wrzesień 2001 | październik 2001 | listopad 2001 | grudzień 2001 | styczeń 2002 | czerwiec 2003 | czerwiec 2004 | lipiec 2004 | sierpień 2004 | wrzesień 2004 | październik 2004 | listopad 2004 | grudzień 2004 | styczeń 2005 | luty 2005 | marzec 2005 | kwiecień 2005 | maj 2005 | czerwiec 2005 | lipiec 2005 | sierpień 2005 | wrzesień 2005 | październik 2005 | listopad 2005 | grudzień 2005 | styczeń 2006 | luty 2006 | marzec 2006 | kwiecień 2006 | maj 2006 | czerwiec 2006 | lipiec 2006 | sierpień 2006 | wrzesień 2006 | październik 2006 | listopad 2006 | grudzień 2006 | styczeń 2007 | luty 2007 | marzec 2007 | kwiecień 2007 | maj 2007 | czerwiec 2007 | lipiec 2007 | sierpień 2007 | wrzesień 2007 | październik 2007 | listopad 2007 | grudzień 2007 | styczeń 2008 | luty 2008 | marzec 2008 | kwiecień 2008 | maj 2008 | czerwiec 2008 | lipiec 2008 | sierpień 2008 | wrzesień 2008 | październik 2008 | listopad 2008 | grudzień 2008 | styczeń 2009 | luty 2009 | marzec 2009 | kwiecień 2009 | maj 2009 | czerwiec 2009 | lipiec 2009 | sierpień 2009 | wrzesień 2009

Nowa lista lektur MEN - wytną z niej "Potop" i "Kubusia Puchatka

Książki [11.04.08]

"Kubuś Puchatek", "Potop", "Quo Vadis", "Romeo i Julia" - te tytuły znikną z listy lektur szkolnych. MEN zmienia wykaz dzieł, które mają czytać uczniowie, i obiecuje koniec czytelniczej fikcji w szkołach. Dlatego zamiast całych książek, na lekcjach częściej omawiane będą tylko fragmenty. Projekt wywołał protesty ekspertów i pedagogów - pisze "Dziennik".

Uczniowie będą czytać fragmenty lektur, a nauczyciel będzie miał dużą dowolność przy wyborze omawianych na lekcjach powieści - w ten sposób resort edukacji chce zerwać z fikcją czytelniczą w szkołach. Ma w tym pomóc nowy kanon lektur szkolnych opracowany przez MEN. Projekt już wywołał ostrą krytykę ekspertów i nauczycieli.

- Proponujemy, aby na lekcjach polskiego uczniowie pracowali na fragmentach powieści. W tej chwili wielu uczniów udaje, że czyta, a wielu nauczycieli akceptuje ten stan. Widoczna jest gołym okiem hipokryzja. Wolimy, by uczeń przeczytał fragmenty, niż utrzymywać fikcję dydaktyczną - wyjaśnia prof. Sławomir Jacek Żurek, który na zlecenie ministerstwa opracował nowy spis lektur. Dodaje, że przygotowana przez niego propozycja może być dowolnie rozszerzana przez polonistów. Gdyby pomysł wszedł w życie, licealiści poznaliby dzieła Witolda Gombrowicza czy Juliusza Słowackiego jedynie we fragmentach.

Takie podejście nie wzbudza entuzjazmu wśród ekspertów.
- Popadamy ze skrajności w skrajność. Poprzedni kanon był przeładowany i mocno ograniczał polonistów, więc teraz MEN proponuje nauczycielom dużą dowolność i możliwość omawiania lektur we fragmentach - ocenia prof. Jerzy Jarzębski historyk literatury i krytyk literacki z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dodaje, że fragmentaryczność, na którą stawia resort rodzi zagrożenie, że uczniowie nie będą w stanie dostrzec istoty przekazu książek.

MEN proponuje polonistom z liceów, aby wybrali jedną powieść ze współczesnej literatury światowej. Dla przykładu zestawiony jest „Proces” Franza Kafki oraz „Sto lat samotności” Gabriela Gracii Marqueza. "Niepokojące jest, że wśród propozycji do wyboru pojawiają się powieści, których treści ze sobą nie korespondują" - mówi Jarzębski.

Poloniści mówią o minister edukacji, że idzie na łatwiznę.

- Teraz uczniowie nie czytają książek, więc mamy proponować im fragmenty? To doprowadzi do tego, że za chwilę nie będą czytać nawet fragmentów - mówi Adrianna Seniów, polonistka z XIII L.O. w Szczecinie, najlepszego liceum w Polsce. Dodaje, że wystarczy odrobina chęci ze strony nauczyciela, by zmotywować do czytania. "Opowiadam uczniom, na co się natkną, czytając lekturę, a potem robię sprawdzian z jej znajomości, który trzeba zaliczyć" - dodaje Seniów.

O wiele radykalniej wypowiadają się politycy.

-To porażka humanistyki i zwycięstwo złego pragmatyzmu. Szefostwo MEN uznało najwyraźniej, że bogaty kanon lektur jest zagrożeniem i obciążeniem dla procesu nauczania - oburza się Kazimierz Michał Ujazdowski, były minister kultury.
Przypomina, że kilka miesięcy toczył się spór, czy uczniowie mają czytać Sienkiewicza, czy Gombrowicza.
-Resort spłatał figla, którego ofiarą padł i Sienkiewicz, i Gombrowicz - podkreśla Ujazdowski i pyta, kto jak nie szkoła ma dbać o to, by uczniowie czytali. Zdaniem Ryszarda Legutki, autora obecnego spisu lektur szkolnych, propozycja MEN to utrwalanie wizerunku absolwenta polskiej szkoły jako ćwiercinteligenta.

-Walczyłem z pomysłem czytania powieści we fragmentach. Nie wiem, jak można skończyć liceum, nie czytając Sienkiewicza, a Gombrowicza jedynie we fragmentach - dziwi się Legutko.

Co zniknie z listy lektur?

Szkoła podstawowa

1. Alan Alexander Milne "Kubuś Puchatek"
2. Władysław Bełza "Kto ty jesteś? Polak mały"

Gimnazjum

1. Ernest Hemingway "Stary człowiek i morze"
2. Czechow - proza
3. Stefan Żeromski "Syzyfowe Prace"
4. William Szekspir "Romeo i Julia"

Liceum

1. Henryk Sienkiewicz "Quo Vadis" i "Potop"
2. Adam Mickiewicz "Konrad Wallenrod"
3. Juliusz Słowacki,
4. Witold Gombrowicz
5. Gustaw Herling-Grudziński - tylko we fragmentach.
6. Johann Wolfgang Goethe "Cierpienia młodego Wertera"
7. Joseph Conrad "Lord Jim"
8. George Orwell "Folwark zwierzęcy".

Zobacz artykuł:

Żądam Kubusia Puchatka w szkole

(Za www.dziennik.pl)