Wywiad: Każdemu wolno pisać
Wydawnictwa [01.02.10]
Z Januszem Wolniakiem z platformy internetowej UniBook rozmawia Portal Księgarski.
Portal Księgarski: Jaka jest historia firmy UniBook? Czym ona się zajmuje w Polsce i w Belgii?
Janusz Wolniak : Oferta od początku był związana z oprawą wydruków fotograficznych, od wydruków fotograficznych było już blisko do albumów, z kolei od albumów było już blisko do książek. Z tego powstała idea, czy w ramach grupy nie zająć się edycją książek. Książek - nie w sensie konkurowania z wydawnictwami, lecz znalezienia pewnej platformy porozumienia między czytelnikami, osobami, które poszukują określonych tytułów, a wydawcami, autorami. Chodziło też o przyznanie szansy tym osobom, które chciałyby pokazać swoją twórczość, wydać książki, powieści, poematy dla swoich przyjaciół lub dla szerszego grona czytelników, w profesjonalnej, drukowanej wersji. Tak powstał ten pomysł.
Została stworzona grupa, początkowo nazywana WAOW, obecnie działająca już jako UniBook. UniBook jest też nawiązaniem do całej grupy, czyli UniBind. Uni – jako coś unikalnego, uniwersalnego. UniBook właśnie w tę stronę chce się rozwijać, aby móc zaspokoić potrzeby pisarzy profesjonalnych, jak również twórców amatorów. Grupa, która zajęła się tą działalnością, powstała w lutym 2008 roku, a już w marcu tego samego roku wydała pierwsze swoje tytuły w Beneluksie. W tej chwili firma stopniowo się rozwija w poszczególnych krajach. Jeśli chodzi o zasięg terytorialny, to nie jest to tylko Belgia i Polska, ale też pozostałe kraje Beneluksu, Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Hiszpania, Austria, Czechy, kraje Bałtyckie, kraje Afryki Północnej, jak również Stany Zjednoczone, Japonia.
UniBook jest teraz powiązany z tak zwanym POD, czyli drukiem na życzenie. Stwarza to możliwość wydrukowania książki w nakładzie już od 1 egzemplarza. Jest to korzystne zarówno dla czytelników poszukujących możliwości dodruków konkretnych tytułów, ale także pisarzy, którzy chcieliby wydać książki w niewielkich nakładach.
Portal: Z tego, co wiem, nie ma w Polsce firm zainteresowanych drukiem jednego egzemplarza książki?
Janusz Wolniak : Jest to nasza unikalna cecha, nie tylko w Polsce, ale również na rynku światowym. Niewiele jest takich firm, w Polsce chyba rzeczywiście nawet takiej nie ma. Natomiast ostatnio dla obniżenia kosztów, które ponoszą początkujący autorzy, wprowadziliśmy istotną zmianę. Do niedawna autor, który chciał wydać swój tytuł, musiał zamówić minimum 5 egzemplarzy książek, ale w tej chwili takiego minimum już nie ma. Wszelkie bariery zostały zniesione dla ułatwienia publikacji swojej twórczości.
Portal: Jakie cele stawiacie sobie do zrealizowania w Polsce? Wyobrażam sobie, że wydając książkę po angielsku, jej zasięg jest o wiele większy niż w jakimś lokalnym, niezbyt popularnym języku - na przykład w języku polskim. Tym bardziej jestem zdziwiony, że podobne usługi otwieracie w krajach jeszcze mniejszych, na przykład na Litwie.
Janusz Wolniak : W każdym kraju są osoby, które chciałyby wydać swoją książkę. Przykładowo, istnieją wyniki badań z rynku krajów Beneluksu, które też są małymi krajami. Wydawcy zapytani o to, jaka ilość przysyłanych manuskryptów ostatecznie ukazuje się w druku, odpowiadali, że średnia jest 1/250, czyli 249 manuskryptów wraca do autorów, którzy potem nadal poszukują kolejnych wydawców. Tutaj możemy podać przykład pani J.K. Rowling, która też długo szukała wydawcy dla Harry'ego Pottera, ponieważ wszyscy twierdzili, że jest to po prostu kolejna książka o chłopcu, który przeżywa bajkowe przygody, więc nie ma sensu tego wydawać. Dopiero ósmy z kolei wydawca podjął tę „ryzykowną” decyzję...
Myślę, że jest to szansa dla autorów, którzy mogą pokazać się z nimi na rynku przy bardzo niskich kosztach - nie ma tu obciążeń finansowych z tytułu druku dużej ilości egzemplarzy. Jest to również szansa dla wydawcy, który się waha, czy daną książkę opublikować, czy też nie. Wydawca może wydać na próbę 5-10 egzemplarzy i jeśli znajdzie ona zainteresowanie na rynku, to zawsze jest możliwość dodruku - albo poprzez UniBook, albo - jeśli to będzie szeroka gama odbiorców - poprzez drukarnie offsetową w nakładach idących w tysiące.
Portal: Czy może Pan potwierdzić, że dla autora koszt wydania jednego egzemplarza 100-stronicowej książki będzie wynosił około 60 zł?
Janusz Wolniak : Mogę powiedzieć, że tak; oczywiście, zawsze trzeba się odnieść do ilości stron, formatu książki; do tego, czy jest ona w kolorze, czy w wersji czarno-białej - natomiast jeśli chodzi o UniBook, to udało się nam wydać do tej pory 1600 tytułów i średnia cena książki to 11 euro, czyli około 45 zł.
Portal: Czy w Polsce znaleźli się już jacyś odrzuceni autorzy, którzy trafili do Was?
Janusz Wolniak : Trudno mi powiedzieć, czy odrzuceni, ale na pewno byli to autorzy-amatorzy z dosyć ciekawymi propozycjami. Mogę powiedzieć, że w październiku zeszłego roku odbyła się pierwsza prezentacja naszej oferty w Polsce. Natomiast od marca ubiegłego roku zaczęliśmy bardziej intensywną działalność poprzez internet. Widzimy zwiększające się zainteresowania naszą stroną internetową, nasz serwer rejestruje wszystkie wizyty. Na początku roku unikalnych wizyt mieliśmy około 100-200, a obecnie jest to średnio 5-6 tysięcy wizyt miesięcznie. Do tej pory w Polsce udało się nam wydać ponad 120 tytułów.
Portal: I to były książki autorów-amatorów?
Janusz Wolniak : Tak. Mogę powiedzieć, że w krajach, w których działamy, autorami w 75% są amatorzy, czyli tylko co czwarty to pisarz profesjonalny lub wydawcy występujący w imieniu tych pisarzy.
Portal: Czy w publikacji znaleźli się jacyś profesjonalni wydawcy w Polsce?
Janusz Wolniak : Nie. Jeszcze nie. Sądzę jednak, że to kwestia czasu.
Portal: Jaki cel stawia sobie firma w Polsce? Czy chodzi o to, żeby tak upowszechnić swoją markę w świadomości potencjalnych autorów, wydawców profesjonalnych i nieprofesjonalnych, że – kiedy pomyślą o wydaniu książki na próbę - natychmiast im to się skojarzy z UniBook?
Janusz Wolniak : Chcielibyśmy, żeby tak było. Rzeczywiście, chcemy to odnieść do wszystkich, którzy już mają jakąś twórczość za sobą, natomiast wciąż spotykają się z barierą finansową lub innymi utrudnieniami w prezentacji szerokiemu ogółowi swoich dokonań. Dążymy do tego, aby obudziło się wśród ludzi piszących przeświadczenie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Że każda twórczość - oczywiście w ramach dobrych obyczajów, bo jest to jeden z punktów naszego regulaminu umieszczenia książki - miała możliwość publikacji. Oczywiście, część tych książek nie trafia na rynek czytelniczy, bo jest wydawana dla rodziny, przyjaciół, autor może zastrzec, że nie chce umieszczać książki w księgarniach etc.
Portal: Ale na przykład na Allegro może już ją sprzedawać, prawda?
Janusz Wolniak : Może sprzedawać nie tylko w Allegro, ale również przez naszą stronę internetową. Myślimy już o tym, żeby rozwijać ofertę przy szerszym udziale profesjonalnych dystrybutorów, którzy pomogliby w kontakcie z księgarniami czy z bibliotekami
Portal: Zauważyłem też, że wymagacie książki w formacie PDF. Na waszej stronię odnaleźć można wskazówki, jak przygotować taką książkę do druku w pliku PDF.
Janusz Wolniak : Tak. PDF, oczywiście zapewnia pełną ochronę tekstu książki, jest to oryginalny przedruk. Na naszej stronie internetowej znajduje się przewodnik, w którym dosłownie prowadzimy za rękę zainteresowanego wydaniem książki - jak zaprojektować okładkę, złożyć książkę etc.
Portal: To bardzo ciekawe. Zobaczymy, jaka liczba młodych zdolnych pisarzy do was się zwróci. Może za jakiś czas się znowu spotkamy, żeby zapytać jakie były efekty tej kampanii, która ma zachęcić polskich autorów do wydawania książek samodzielnie. Właściwie na co dzień spotykam się z pytaniem o wydanie jakiejś książki, myślę więc, że chętni się znajdą.
Cena wydania na pewną będzie spadać w przyszłości? Prawda? Jak będzie się ten druk upowszechniał, albo jeżeli Polacy będą lepiej zarabiać, bo dla cudzoziemca 11 euro, to w ogóle nie są pieniądze, to tak jak 11 zł u nas.
Janusz Wolniak : Dokładnie. Oczywiście pracujemy nad obniżeniem kosztów. Częścią z nich są koszty wysyłki, więc tu też szukamy jak najtańszych rozwiązań, jednocześnie pozwalających na skuteczne dostarczenie przesyłki, ponieważ naszym celem jest dostarczenie książki do zamawiającego w ciągu trzech dni od momentu wysłania do nas oryginalnego tekstu.
Portal: To szalone tempo. Tu czas może być decydującym czynnikiem, ponieważ w profesjonalnym wydawnictwie to są miesiące.
Janusz Wolniak : Tak. To jedna z oznak nowoczesności. Natomiast, nawiązując jeszcze do Pana słów, dla młodych ludzi (ale myślę, że nie tylko) liczba tych tytułów na rynku polskim jest ograniczona, natomiast przekrój wiekowy osób, które zgłaszają się do nas z chęcią opublikowania książki, jest bardo szeroki. Tak więc osoby – nawet w podeszłym wieku – również skorzystały z tej formy publikacji.
Portal: Oczywiście, oferta obejmuje też prace magisterskie, publikacje naukowe...
Janusz Wolniak : Tak. W tej formie można wydawać nie tylko książki, lecz również instrukcje techniczne – czasami użytkownicy różnych produktów chcą mięć wersje drukowane elektronicznych instrukcji użytkowania danego produktu.
Portal: Dziękuję bardzo za rozmowę.
Janusz Wolniak : Dziękuję. Myślę, że spotkamy się następnym razem, kiedy osiągniemy nasz cel: udowodnienie twórcom, że świat książki drukowanej jest dostępny dla każdego z nich.
Zapraszam do współpracy i kontaktu z nami. www.unibook.com
Zobacz również
- Takiej historii Japonii jeszcze nie czytałeś
- Dla kogo i po co powstał Unibook? – wywiad z Justyną Sołtysiak, UniBook Polska
- Nazywać rzeczy po imieniu – rozmowa z Józefem Wilkoniem
- Jak wydać własną książkę – online
- Ruszyło głosowanie: Nagroda SFINKS 2010
- A może jednak audiobooki?
- Wydawnictwo Naukowe PWN nagrodzone
- Modernizacja Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej
- Internauci buntują się przeciw cenzurze - i przeciw Tuskowi
- Jak wydać własną książkę
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).
Dodaj komentarzy





