: utwórz profil | zaloguj
user panel
Forum - czytaj, dyskutuj, polecaj
RSS : Książki

Alan Bennett, "Czytelniczka znakomita"

Recenzje [08.02.10]

Jeżeli ktokolwiek żył dotąd w przekonaniu, że brytyjska rodzina królewska (a właściwie królowa Elżbieta) spędza czas na nieskrępowanym i ceremonialnym nicnierobieniu i wiedzie żywot reprezentacyjnej kukiełki, po lekturze "Czytelniczki znakomitej" będzie musiał skorygować swoje przeświadczenia. Bo - jak się okazuje - brytyjska błękitna krew zajęta bywa aż nadto, lecz koncentruje się głównie na jednej czynności: na czytaniu.

A wszystkiemu winne psy - gdyby nie one, Jej Brytyjska Wysokość nie wstąpiłaby - przypadkiem - do objazdowej biblioteki dzielnicy Westminster. Gdyby te snobistyczne corgie nie skręciły za węgieł królewskiego pałacu, Jej Wysokość nie odkryłaby w sobie drzemiącej w niej pasji - czytelniczki znakomitej. Gdyby wreszcie, nie zaczęły obszczekiwać kogoś, kto - co okaże się w tracie lektury - stanie się później lekturowym przewodnikiem Królowej - z całej fabuły byłyby nici. A tak mamy sympatyczną opowiastkę o dzikiej żądzy czytania, która królową (wierzcie na słowo) może kosztować głowę.

Początki były trudne. Po lekturze pierwszej wypożyczonej książki Queen Elisabeth ma mieszane uczucia, zupełnie nie czuje pasji czytania, o której wcześniej nie słyszała, lecz którą obecnie przeczuwa. A zwróćmy uwagę, że zapytana o to, po jakie tytuły najczęściej sięga, czuje kompletną, niemalże obezwładniającą - jak mawiają wyższe sfery - konfuzję. Królowa zawahała się, ponieważ, prawdę powiedziawszy, nie miała pojęcia. Nigdy nie przywiązywała szczególnej wagi do czytania. Czytała, oczywiście, nie czytać nie wypada, ale pasje lekturowe pozostawiała innym. 

Ale stało się inaczej: pierwsza dama Brytanii połknęła bakcyla. Dała się uwieść. Co tu dużo mówić: wpadła w uzależnienie. Po paru miesiącach przestała dbać o swoją powierzchowność (potrafiła w ciągu dwu tygodni - God save the Queen! - założyć dwa razy tę samą suknię), nie przywiązywała wagi do okolicznościowych spotkań, do mityngów z notablami, które kiedyś stanowiły o trybie jej życia. Nie. Królowa, która z dnia na dzień czytała coraz więcej, wypożyczała teraz książki. Nabrała przy tym, trzeba przyznać, pewnego wyrafinowania. Cały urok czytania, myślała, tkwił w pewnej obojętności książkowej materii: literatura ma w sobie coś wyniosłego. Książki nie zabiegają o czytelnika, jest im obojętne, kto je czyta.

Tak jest, ale na tym się nie kończy, bowiem Alan Bennett zadbał o to, by także humor był na odpowiednim, brytyjskim poziomie. Czarny to humor? Tylko trochę, bo wszystko podlega tu przecież konwenansom, które mimo wszystko nie przeszkadzają autorowi (choć za pomocą bohaterki) wpisać żelazną damę Margaret Thatcher w poczet mężczyzn, ale zasadniczo również wyrażać to, co pewnie wielu mieszkańcom Wysp leży na wątrobie, jak i leży samej królowej, która, jak się zdaje, doskonale uzmysławia sobie absurdalność jej prestiżowej funkcji: Jej Wysokość, wtrącając swoje uwagi, czuła się prawie jak stewardesa, która omawia przepisy bezpieczeństwa na początku lotu, bo wyraz twarzy premiera przypominał do złudzenia minę życzliwego, ale znudzonego pasażera, który już to wszystko słyszał.

Niech to starczy za cały komentarz, ale tak czy siak nie powstrzyma to czytelniczki znakomitej przed sięganiem po takie historie, i ciebie podobnie, czytelniku, zwłaszcza jeżeli sprawiasz wrażenie znudzonego pasażera, który już to wszystko słyszał.

Podoba mi się, kupuję

 

Grzegorz Czekański

09.02.10 21:00
/
t-a
Welsh corgi to sympatyczne i urocze, a nie snobistyczne psy, Panie Grzegorzu Emoticon.
09.02.10 23:14
/
gczekanski
Odsyłam do książki w takim razie, proszę Pani, Pana Emoticon
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention