--

Ile książek wydaje się w Europie?

[08.01.16]

Największym rynkiem książki mogą się pochwalić Wielka Brytania i Niemcy. Na tym tle – z 27 tys. publikacji rocznie – Polska wypada raczej mizernie.

Dział Prawo Autorskie sponsoruje ZAIKS

Mapy czeskiego lingwisty Jakuba Mariana ukazują prawdziwą (choć wyłącznie liczebną) wielkość europejskiego rynku książki – a raczej dominację kilku państw. Dominację dla niektórych zawstydzającą, okazuje się bowiem, że część krajów, choć równie wielkich (pod względem powierzchni i, co może ważniejsze, liczby mieszkańców), wydaje rocznie kilkadziesiąt tysięcy tytułów mniej.Najwięcej książek wydaje się w Wielkiej Brytanii i Niemczech.

 

 

 

Ekspansja Brytyjczyków nie dziwi – 700 mln osób władających językiem angielskim i dodatkowych 400 native speakerów to wystarczający powód, żeby pisać, wydawać i tłumaczyć na potęgę. Czy liczba książek przekłada się jednak na liczbę czytelników? Z sondażu YouGov (2014) wynika, że 4 mln dorosłych ani razu nie zdarzyło się czytać dla przyjemności w roku poprzedzającym badanie. Brak czasu – tłumaczyli najczęściej. Jedna czwarta Brytyjczyków (trochę poniżej 12 mln) sięgnęła po książkę (podkreślmy: dla relaksu) maksymalnie dwa razy w ciągu sześciu miesięcy. Brzmi znajomo?

Na Wyspach odnotowano jednocześnie spadek sprzedaży w tym segmencie. Tylko przez rok (dane instytucji Nielsen Book’s UK Books & Consumers Annual Review, 2013) liczba książek kupionych w prezencie spadła o 9 mln. Powód? Brytyjczycy stopniowo przestawiają się na e-booki (to już 25 proc. kupowanych książek). Rynek wydawniczy traci też przez galopujący self-publishing. Ten segment wzrósł w 2013 r. aż o 79 proc. (18 mln książek przynoszących 59 mln funtów zysku – niewielki procent w skali całego rynku, ale tendencja jest wyraźna).

Nad przyszłością książek i e-booków boleją również Niemcy, uchodzący notabene za najszybszych pochłaniaczy słowa pisanego na świecie. Krytyk Jochen Kürten przestrzega przy tym, że nie należy pytać o to, jak czytać książki, ale raczej zadbać, żeby wciąż po te książki sięgano.

(Zresztą już w 1991 r. „New York Times” przewidywał, że zderzymy się kiedyś z książką w formie elektronicznej. „Ze względu na mnogość systemów i oprogramowań mogą minąć lata, a nawet dekady, zanim powstanie coś na kształt elektronicznej książki” – przyznał wówczas proroczo Paul Saffo z Instytutu Przyszłości)...

Przeczytaj cały artykuł:

GLK. źródło: ttps://www.polityka.pl

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention
 
Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.