: utwórz profil | zaloguj
user panel
Forum - czytaj, dyskutuj, polecaj
RSS : Rynek

List otwarty w sprawie likwidacji bibliotek

Wydarzenia [18.12.09]

Warszawa, 17 grudnia 2009 Szanowny Pan, Donald Tusk Premier Rzeczpospolitej Polskiej Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Panie Premierze,

My, niżej podpisani – pisarze, tłumacze, redaktorzy, wydawcy, bibliotekarze i czytelnicy – protestujemy przeciwko planowanym zmianom w prawie pozwalającym na likwidację bibliotek w małych miejscowościach. Pan Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski twierdzi, że chodzi tu o łączenie niedochodowych bibliotek z innymi niedochodowymi instytucjami kulturalnymi, co ma obniżyć koszty ich utrzymywania. Kryterium dochodowości placówki kulturalnej, jaką jest biblioteka, użyte przez ministra kultury zdumiewa i wysoce niepokoi. Podzielamy obawy polskich bibliotekarzy, którzy słusznie widzą w tym zamysł likwidacji bibliotek.

Znamy dobrze polską rzeczywistość. Jeździmy po polskiej prowincji, do małych miejscowości i jeszcze istniejących małych bibliotek. Polski pisarz często nie ma innego sposobu dotarcia do czytelników. Zważywszy na niski poziom oferty kulturalnej mediów, w tym mediów publicznych, dla czytelników to jedyny żywy kontakt z autorami. To małe biblioteki są oazami, w których przetrwała sztuka czytania i sztuka rozmowy o książce i często są jedynymi w promieniu wielu kilometrów ośrodkami kultury. Biblioteki nie są - wbrew mniemaniu polskiej klasy politycznej - reliktem odchodzącego świata, o czym świadczy ich rola w Europie Zachodniej, gdzie liczba wypożyczeń z roku na rok rośnie.

Publicznie anonsowany przez ministra Zdrojewskiego zamiar przetworzenia bibliotek w "centra innowacyjności i kreatywności" okazuje się politycznym pustosłowiem. W roku 2009 w ramach programu mecenatu kulturalnego państwo przeznaczyło na biblioteki 2 miliony złotych. Czystą fikcją staje się program Biblioteka+, który do tej pory nie ma ani budżetu, ani harmonogramu wprowadzania w życie. Ten sam minister ogranicza wydatki na finansowanie bibliotek z budżetu ministerstwa w 2010 roku z założonych 40 milionów złotych do 10 milionów.

Panie Premierze, 

dwadzieścia lat temu byliśmy dwa razy biedniejsi, a stać nas było na biblioteki. Przez te dwadzieścia lat kraj bogacił się o kilka procent PKB rocznie. Teraz przy postępującym spadku czytelnictwa i groźbie funkcjonalnego analfabetyzmu okazuje się, że Polski nie stać ani na program walki z tymi zjawiskami, ani na utrzymanie bibliotek. Przez dwadzieścia lat wyeliminowaliśmy z programów szkolnych edukację kulturalną, zamykaliśmy czytelnie publiczne i nie uzupełnialiśmy dostatecznie zbiorów bibliotek. Polski nie stać na pełnienie roli niewyedukowanego pariasa Europy, Polaków – na bycie narodem barbarzyńców. Wzywamy Pana, Panie Premierze, do działań, które zaświadczą, że podziela Pan nasze zdanie. Wzywamy do poszanowania Konstytucji RP, gwarantującej obywatelom dostęp do kultury.

Sami nie będziemy stać bezczynnie. Powołujemy Obywatelskie Forum Dostępu do Książki – forum dla wszystkich, którzy chcą uczestniczyć w walce ze spadkiem czytelnictwa, w pracach nad uzdrowieniem rynku książki i odrodzeniem bibliotek w Polsce. Do udziału w tym przedsięwzięciu zapraszamy wszystkich ludzi książki i czytelników.

Do wiadomości:

Pan Bogdan Zdrojewski, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego



Jeśli chcesz dopisać się do listy sygnatariuszy tego Listu"podajemy adresy mailowe:
kontakt@tomaszpiatek.pl
step-1@o2.pl

 

GLK. Informacja nadesłana

18.12.09 10:16
/
ryszard
co tu momentowac? jak wytlumaczyc Zdrojewskiemu,ze biblioteka to nie piekarnia?
18.12.09 11:04
/
bibliotekarka
Panie ministrze jestem bibliotekarką, która przeżyła połączenie biblioteki z ośrodkiem kultury. W ciągu roku kalendarzowego powiększyłam zbiory biblioteczne o 7 woluminów.Tylko tyle pieniędzy dostałam. To jest skandal. Ja i nasi czytelnicy nie chcemy tego przeżywać ponownie, a Pan jednym pociągnięciem pióra chce do tego doprowadzić.
18.12.09 11:59
/
MIsia
Samorządowcy wójtowie, radni często to prości ludzie, którzy prawie nigdy nie sięgają po książkę. Dla nich biblioteki są zbyteczne i dajecie im wolną rękę a zobaczycie ile bibliotek zostanie włączonych w struktury innych ośrodków. Protestujemy przeciwko takim zakusom! To bzdura, że małe biblioteki generują duże koszty.
18.12.09 12:04
/
august
Minister kultury i Dziewictwa chce dochodowych bibliotek! To chyba tam kasyna ze stripteasem chce urządzać. Niech se weźmie Grzesia, Rysia et consortes i dalej cycka lud roboczy. Za PRL takich głupot nie wymyślano. Bibliotek przybywało, teraz się je niszczy, tak jak inne placówki kulturalne. Kraj z takim rządem nie zasługuje chyba na niepodległość. Dochodowe biblioteki - (nie)kulturalna głupota roku.
18.12.09 13:12
/
pleyada11
nie mieści się w głowie..to eksterminacja duszy Narodu - zamach na biblioteki.żaden wirtualny świat, wymysł, techniki nie zastąpią dzieła zapisanego na papierze.
18.12.09 20:36
/
art
Jakis czas temu pod tym samym pretekstem finansowym próbowano zlikwidować kino Iluzjon.
Teraz walka z kulturą przybrała nową formę.
Wnioski: antyminister zabiega o wprowadzenie antykultury - zamiast prospołecznej reformy finansów.
18.12.09 23:12
/
Ackbar
Polski Rząd niszczy dobro i kulturę narodową. A może pora postawić tych panów przed Trybunałem Stanu???
19.12.09 10:25
/
żołna
Dla liberałów gospodarczych rozwój bibliotek w Europie Zach. jest przejawem szalejącego tam socjalizmu. Człowiek nowoczesny nie zajmuje się przecież jakimś tam samokształceniem - jemu ma wystarczyć "dostosowanie się do wymagań rynku pracy". Prawdziwa edukacja - to "socjalizm" "z którego właśnie wyszliśmy". Jeśli ludność sama z siebie chce się edukować, to tym gorzej o niej świadczy (wstrętne komuchy!). Poza tym - przyszłość prowincji to mają być latyfundia rolnicze, hotele i luksusowe rezydencje "ludzi bogatych i nowoczesnych". Uzależnionemu od właścicieli personelowi do ich obsługiwania nie jest do niczego potrzebne czytelnictwo - zwłaszcza, że nie jest ono potrzebne przyszłym właścicielom.
20.12.09 14:24
/
czytelnik
Popieram ten protest całkowicie.
20.12.09 22:30
/
Cela
Minister kultury, chce usankcjonować swoje pomysły podpierając się opiniami Krajowej Rady Bibliotecznej. Kilku mędrców (wśród nich koleś ministra - Andrzej Ociepa, były nauczyciel historii, a obecnie dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu, główny pomysłodawca niezgodnego z prawem "łączenia" bibliotek szkolnych i publicznych) ma decydować o losie bibliotek w poszczególnych miejscowościach. Jeszcze bardziej boję się tych mędrców z KRB niż samorządowców, którzy szukają oszczędności i nie rozumieją, że biblioteki są instytucjami niedochodowymi.
26.12.09 00:59
/
obowiązkiem państwa cywilizowanego jest łożenie na utrzymanie takich instytucji jak biblioteki. Jeżeli przedstawiciele naszego rządu nie są tego świadomi, to trzeba go zmienić.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu Księgarskiego,
nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarza bez podania przyczyny.
Zasady umieszczania komentarzy w Portalu Księgarskim.
Widzisz naruszenie zasad – zgłoś to redakcji (redakcja@ksiazka.net.pl).

Dodaj komentarzy

Adding an entry to the guestbook
CAPTCHA image for SPAM prevention